Likwidacja polisolokaty – jak zrezygnować, żeby nie stracić pieniędzy?

Polisolokaty przedawnienie – do kiedy można odzyskać opłatę likwidacyjną z polisolokaty?
15 września 2018
Show all

Rezygnacja z polisolokaty, pomimo bardzo niekorzystnych warunków zawartej umowy, wcale nie musi wiązać się ze stratą większości zainwestowanych pieniędzy, prawo w tym przypadku jest zdecydowanie po stronie osób, które w takie polisy zainwestowały, trzeba tylko wiedzieć jak ze swych uprawnień skorzystać.

Co istotne, osoby, które nawet kilka lat wcześniej z takiej polisy zrezygnowały i nie otrzymały zwrotu wpłaconych środków nadal mogą skutecznie się o nie ubiegać, nie można więc czekać, gdyż bez odpowiednich działań ubezpieczyciel z własnej woli na pewno nie odda tego co bezprawnie zatrzymał.

Rezygnację z polisolokaty najlepiej złożyć ubezpieczycielowi na piśmie i już w tym pierwszym piśmie należy jasno wyartykułować, że w związku z likwidacją polisolokaty żądamy zwrotu zainwestowanych środków, oczywiście nie można również zapomnieć o uzasadnieniu zajętego stanowisko. W przypadku polisolokat sprawa jest jednak stosunkowo prosta, gdyż praktycznie w każdej umowie tego rodzaju znajdują się postanowienia niedozwolone, tzw. abuzywne, i praktycznie w każdym przypadku podczas zawierania umowy klient został wprowadzony w błąd przez ubezpieczyciela co do produktu na który się zdecydował.

Klauzule abuzywne, czyli postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z klientem, są postanowieniami, które go nie wiążą, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, dlatego, jeżeli w umowie znajdują się takie postanowienia, a zwykle właśnie na podstawie takich zapisów ubezpieczyciel pobiera opłatę likwidacyjną, która w niektórych przypadkach sięgała nawet do 100% zainwestowanych przez klienta środków, należy na te postanowienia wskazać i wyjaśnić dlaczego nie mogą być stosowane przez ubezpieczyciela.

Przepisy nie określają zamkniętego katalogu zapisów, które mogą zostać uznane za postanowienia niedozwolone, jednakże przepisy Kodeksu cywilnego na takie przykładowe zapisy, stanowiące niedozwolone postanowienia umowne, wskazuje. Zgodnie zatem z powyższym, w razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności przewidują postanowienia, z którymi konsument nie miał możliwości zapoznać się przed zawarciem umowy, przyznają kontrahentowi konsumenta uprawnienia do dokonywania wiążącej interpretacji umowy, bądź przewidują wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia. Ponadto, również przy zawieraniu praktycznie każdej umowy dotyczącej polisolokaty, sprzedawany produkt nie został klientowi przedstawiony we właściwy sposób, ani klient nie został uprzedzony o ryzyku, które inwestycja tego rodzaju niesie nie sobą, innymi słowy, klient nie został więc właściwie poinformowany, co można poczytywać jako wprowadzenie go w błąd.

Zwracając się do ubezpieczyciela o likwidację polisolokaty warto w piśmie powołać się również na stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w tej kwestii. Urząd niejednokrotnie kwestionował bowiem pobieranie zbyt wysokich opłat likwidacyjnych, gdy konsument rezygnował z polisy przed terminem. Urząd zarzucał również towarzystwom ubezpieczeniowym, że – stosując opłaty likwidacyjne – przerzucali na konsumentów koszty, które powinny być zaliczane do ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej.

Czy ubezpieczyciel już po pierwszym piśmie uzna stanowisko klienta za uzasadnione? Trudno powiedzieć, jeśli jednak wniosek klienta nie spotka się z aprobatą, zawsze można wystąpić z jeszcze jednym pismem, podkreślając ponownie pierwotne argumenty i proponując np. postępowanie arbitrażowe w tej kwestii, dla klienta zawsze jest bowiem korzystniej zakończyć sprawę polubownie, bez konieczności wytaczania powództwa, gdyż zaoszczędzi wówczas czas i pieniądze, jeśli jednak ubezpieczyciel pozostanie nieugięty i nie przystanie na propozycję ugodowego zakończenia sprawy, wówczas nie pozostaje nic innego jak złożyć pozew do sądu.

W postępowaniu sądowym oprzeć się należy praktycznie na tych samych argumentach, które do ubezpieczyciela były już kierowane i oczywiście wskazać należy na wcześniej podjęte kroki mające na celu ugodowe zakończenie sprawy z ubezpieczycielem. Ponadto, dla wzmocnienia swojego stanowiska, każdy konsument, który toczy spór sądowy, może wystąpić z wnioskiem o wyrażenie istotnego poglądu w swojej sprawie przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub Rzecznika Finansowego, warto więc z tej możliwości skorzystać.

Odzyskaj opłatę likwidacyjną za polisolokaty nawet 10 lat wstecz.

Napisz do nas za pomocą formularza kontaktowego i uzyskaj PORADĘ ZA DARMO

ZGŁOŚ SIĘ PO BEZPŁATNĄ POMOC PRAWNĄ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *