Polisolokaty przedawnienie – czy i kiedy mogę odzyskać pieniądze.

Jak odzyskać opłatę likwidacyjną za wycofanie się z polisolokaty?
17 sierpnia 2018

Miałeś kiedyś polisolokatę. Podczas likwidacji bank pobrał opłatę likwidacyjną. Nie masz już żadnych dokumentów bo to było kilka lat temu. Twoja polisolokata przynosi straty i chcesz się wycofać bez utraty pieniędzy. To możliwe nawet jeśli zerwałeś polisolokatę kilka lat temu.

Przedawnienie to jedna z instytucji prawa cywilnego, które niezmiennie budzi wśród osób niezajmujących się prawem zawodowo niemałe emocje. Dlaczego bowiem upływ czasu powoduje, iż dochodzenie roszczenia staje się praktycznie bezzasadne? Nie mniejszą konsternację budzą terminy przedawnienia.

Kiedy można odzyskać pieniądze z polisolokat

Dlaczego bowiem raz roszczenie przedawnia się z upływem trzech lat, innym z upływem sześciu, a jeszcze inne po dziesięciu? Nie inaczej jest w przypadku przedawnienia roszczeń z tytułu polisolokat, w stosunku do którego spotkać się można z teoretycznie trzema odmiennymi terminami. Cóż, wszystko to znajduje podstawę w przepisach prawa powszechnego.

Do czasu niedawnej nowelizacji Kodeksu cywilnego przepisy przewidywały, co do zasady, dwa terminy przedawnienia – trzy i dziesięć lat. I tak, dla przykładu, roszczenia okresowe – na przykład z tytułu opłat abonamentowych – czy też roszczenia z tytułu działalności gospodarczej, przedawniały się z upływem lat trzech. Pozostałe roszczenia – zazwyczaj z upływem lat dziesięciu.

W przypadku wycofywania środków z polisolokat, z punktu widzenia klienta, korzystniejszy był termin dziesięcioletni, tymczasem z perspektywy ubezpieczycieli – trzyletni. Nie dziwi zatem, iż ubezpieczyciele uparcie forsowali swoją interpretację przepisów prawa, zgodnie wskazując, iż możliwość dochodzenia roszczeń z tytułu wycofania polisolokaty przedawnia się z upływem trzech lat od dnia wycofania środków, gdyż zawarta umowa jest w istocie umową ubezpieczenia dla której przepisy przewidują 3- letni termin przedawnienia.

Z drugiej jednak strony środki wpłacane na ubezpieczenie połączone z funduszem kapitałowym nie miały z całą pewnością charakteru udzielonej ochrony prawnej, co kilkakrotnie podkreślał Rzecznik Finansowy. W ten sposób, mierząc się z problemem polisolokat, doktryna doszła do wniosku, iż mieliśmy do czynienia z mieszanym charakterem zawartej umowy. Innymi słowy, umowa łączyła w sobie obydwie cechy, a każda z nich sugerowała inny termin przedawnienia.

Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w sprawie polisolokat 2018

W zaistniałym sporze doktrynalnym nie bez znaczenia okazała się wspomniana na wstępie nowelizacja Kodeksu cywilnego, skracająca dziesięcioletni termin przedawnienia do sześciu „zaledwie” lat. Tym samym w świadomości społecznej zaczęły funkcjonować obok siebie trzy odmienne terminy przedawnienia roszczeń – trzy, sześć i dziesięć lat. Kwestią czasu było zatem, mając na uwadze liczbę zainteresowanych sięgającą kilkunastu tysięcy, zajęcie się sprawą przez Sąd Najwyższy, który 10 sierpnia bieżącego roku wydał wreszcie rozstrzygnięcie, rzucające światło na sporne kwestie.

Przypomnijmy, iż roszczenia z tytułu polisolokat dotyczą nakładania na klientów opłaty likwidacyjnej, sięgającej niejednokrotnie nawet osiemdziesięciu procent zgromadzonego kapitału. W ten sposób klientom, na których rachunku znajdowała się kwota na przykład 15 tysięcy złotych, wypłacano środki w wysokości trzech do pięciu tysięcy, pozostałą część traktując jako opłatę na rzecz ubezpieczyciela. 

10 lat na odzyskanie opłaty likwidacyjnej w polisolokatach

W obszernym wywodzie prawnym Sąd Najwyższy wskazał, iż charakter roszczenia o wypłatę środków w związku z likwidacją polisolokaty wskazuje na dziesięcioletni termin przedawnienia. Tyle czasu zatem mają poszkodowani, którzy rozwiązali zawartą z ubezpieczycielem umowę o ubezpieczeń na życie połączone z funduszem kapitałowym, na dochodzenie swoich roszczeń związanych z pobraną opłatą likwidacyjną. Ostatecznie zatem, jak się wydaje, rozwiane zostały wątpliwości związane z charakterem zawartej umowy mieszanej, w wyniku czego wykluczony został trzyletni termin przedawnienia.

Skąd zatem bierze się sześcioletni okres, o którym wspomniane zostało już kilkukrotnie? Jest to następstwo nowelizacji Kodeksu cywilnego, która zastąpiła okres dziesięcioletni okresem sześcioletnim. Pamiętać trzeba jednak, iż zgodnie z łacińską paremią Lex retro non agit, prawo nie działa wstecz. Mając na uwadze fakt, iż bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wycofania środków z polisolokaty oraz naliczeniem opłaty likwidacyjnej, osoby które dokonały tej czynności przed zmianą przepisów, mają wciąż dziesięć lat – licząc od dnia dokonania czynności – na wszczęcie postępowania i odzyskanie niesłusznie pobranej opłaty, która – co warto przypomnieć – uznana została za niedozwoloną klauzulę umowną.

6 lat na odzyskanie opłaty likwidacyjnej gdy zlikwidujesz polisolokatę teraz

Z kolei dla tych, którzy wycofali się z umowy ubezpieczenia połączonej z funduszem kapitałowym po wejściu w życie nowelizacji Kodeksu cywilnego, termin dochodzenia roszczenia wynosi sześć lat i przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego. Warto przy tym zwrócić uwagę na ostatnią część zdania. Wynika z niej bowiem, iż w rzeczywistości, w skrajnych przypadkach, termin ten może wynieść nawet blisko siedem lat. Załóżmy bowiem, iż do wycofania środków dochodzi z dniem 3 stycznia 2019 r. Zgodnie z zasadą liczenia terminów w polskim prawie cywilnym, sześć lat upłynie zatem z dniem 3 stycznia 2025 r. Jednak bieg terminu przedawnienia upłynie z ostatnim dniem kalendarzowym danego roku, a zatem z dniem 31 grudnia 2025 r. Nie ulega zatem wątpliwości, iż zapis ten jest niezwykle korzystny dla wszystkich poszkodowanych, dając im dostatecznie dużo czasu na wszczęcie postępowania.

Odzyskaj opłatę likwidacyjną za polisolokaty nawet 10 lat wstecz.

Napisz do nas za pomocą formularza kontaktowego i uzyskaj PORADĘ ZA DARMO

ZGŁOŚ SIĘ PO BEZPŁATNĄ POMOC PRAWNĄ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

18 + five =